Słucham często radia internetowego, różnych stacji..., i jest OK pod względem technicznym, tzn nie tak dobrze jak z płyty, czy nawet z eteru, ale jest znośnie. Z jednym wyjątkiem, niestety tym wyjątkiem jest RADIOJAZZ.FM.
Dźwięk jest „kubłowaty”, tak jak ze słuchawki w automacie telefonicznym lub z głośnika radiowęzłowego. Brak jest basu, stereofonii, przestrzeni , dźwięczności... Tak jest od dwóch, trzech miesięcy...
A co do słuchalności, to przy takim poziomie emisji i ciężkawym repertuarze ( funky, fusion , free...) , też zapewne nie jest najlepiej.
Zastanawiam się, dlaczego to dawniej, w godzinach mojej słuchalności, tzn pomiędzy g. 8.00 a 12.00, kiedy nadawała Monika Warakomska , radio jazz grało u mnie ciągle. No i stwierdzam, że podobał mi się styl audycji jazzowo-kulturalnej, gdzie część kulturalna zawierała anonse z obszaru
muzyka, teatr, film itp, a część jazzowa muzykę jazzową bez preferencji jednego gatunku (np funky-fusion), było też sporo produkcji wokalnych. Może brało się to stąd, że MW nigdy nie ujawniała swoich preferencji jazzowych, być może ich nie miała, ale to mogło być dobre dla uniwersalności audycji.
Pozdrawiam Radiosłuchaczy i Radioredakcję




